poniedziałek, 2 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016!

Rok 2016 mogę uznać za dobry rok, pomimo dość licznych złych chwil był on póki co najlepszym w moim życiu.

Już na początku grudnia 2015 przyszły rok zapowaiadał się wspaniały, ponieważ właśnie wtedy zaczął się trwający do teraz związek z wspaniałą dziewczyną, która przez rok ukrywała się jako moja przyjaciółka. 

Zeszły rok zaczął się świetnym sylwestrem z najbliższymi przyjaciółmi i ukochaną, była to świetna noc i cudowny początek roku. 

A po nim niestety trzeba było wrócić do szkoły...
Podchodziłem do tego faktu bardzo pesymistycznie choć dobrze wspominam ten czas, mimo sporej ilości nauki bawiłem się z świetnie z przyjaciółmi z klasy. 

czwartek, 22 grudnia 2016

Moje rysunki!

Od zawsze lubiłem rysować, nigdy mi to nie szło zbyt dobrze, ale nie przejmowałem się. 
Z każdego rysunku się cieszyłem, ponieważ każdy kolejny był odrobinę lepszy od poprzedniego.
Wciąż jednak jestem tylko amatorem, nie potrafię dobrze cieniować, tworzyć dobrych proporcji, narysować czegoś według własnego pomysłu etc. etc.

W tym poście Chciałbym się kilkoma z nich pochwalić,
Mam nadzieję, że niektórym osobom moje "dzieła" się spodobają :)




niedziela, 18 grudnia 2016

Święta, świętami, ale jak ja je spędzam?

Szatan nie obchodzi świąt! Antychryst jeden...

Otóż obchodzę święta, lecz nie tak jak zapewne większość z Was.
Więc jak to wygląda u mnie?

Należę do rodziny wierzącej, wszyscy poza mną świętują narodzenie się Jezusa, śpiewają kolędy oraz modlą się przy wigilijnym stole.
Ja po prostu jestem, w pewnym sensie uczestniczę w tym święcie, lecz nie wnoszę nic do niego. Pomagam w strojeniu choinki, gotowaniu potraw na wigilie oraz kupuje prezenty dla rodziny.

Co robię podczas wigilii?
Jem, bo co innego mogę robić? :D
Spokojnie czekam, aż wszyscy się pomodlą, składam wszystkim życzenia i zasiadamy wspólnie do wigilijnego stołu.

Pomimo, że jestem ateistą (Szatan-ateista no pięknie c:) nie psuję swoimi poglądami i brakiem wiary święta ważnego dla mojej rodziny.

Dla wierzących Święta Bożego Narodzenia to czas radości, więc nie zamierzam nikomu odbierać szczęścia jakie one przynoszą, ponieważ każdy ma do niego prawo.

Co roku znajomi pytają się mnie jak to u mnie wygląda i czy obchodzę wigilię, zawsze odpowiadam: "Tak obchodzę, ale nie jako wierzący", te słowa wywołują niemal zawsze zdziwienie, ponieważ jak można obchodzić wigilię jako nie wierzący? 

To proste...
Wystarczy tylko usunąć wiarę, a zostawić: radość, wspólnie spędzony czas z rodziną, rodzinną kolacje, prezenty, życzliwość oraz miłość.

Nie trzeba być wierzącym by obchodzić święta ;)

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Nowy rok, nowa/y ja!

Postanowienia noworoczne...

Wszyscy je dobrze znamy, większość co roku wymyśla nowe, a część ponownie stawia sobie za cel zeszłoroczne postanowienia...

Tylko po co?
Zmiany nadchodzą przeważnie z czasem i same, wymuszone zmiany nigdy nie są dobre. Kiedy sami bądź ktoś nas zmusza do zmiany swojego postępowania, nawyków bądź poglądów rzadko wychodzi to nam na dobre.

"Nowy rok to dobra okazja by coś zrobić" -Błąd
Cały czas można zacząć robić coś nowego, nie potrzeba do tego specjalnej okazji jaką jest według przykładu nowy rok. Równie dobrze może to być środek lata. Zazwyczaj ludzie uważają, że coś nowego łatwiej im przyjdzie gdy postanowią to sobie to na nowy rok. Tylko zazwyczaj stawiają sobie za cel za dużo rzeczy na raz. 

Schudnąć, znaleźć lepszą prace, pójść na siłownie, wziąć się za siebie... 

Przez cały rok powinniśmy próbować czegoś nowego i rozwijać się bez względu na to czy to początek, środek czy koniec. 

piątek, 9 grudnia 2016

Cicho wszędzie, głucho wszędzie, gdzie jest Szatan?!

Czyżby koniec bloga?


Nie tym razem :)
Od dłuższego czasu moja aktywność na blogu była znikoma, nie odwiedzałem ani nawet nie próbowałem napisać choć kawałka postu.

Dlaczego?
Nagle straciłem wene, motywacje i chęci do pisania. Dopadła mnie dość mocna blokada twórcza, która pozbawiła mnie wszystkich pomysłów...

Tak jak wszystko  ma swój koniec tak blokada kiedyś musiała ustąpić, znowu zaczynam pisać, pomysły powróciły, tak samo jak chęci i motywacja, teraz wystarczy tylko zasiąść do komputera i przelewać myśli na elektroniczny papier!

Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie ;)


piątek, 25 listopada 2016

I'm going to the foreeeeeeeest!

Jesień jesienią ale z domu wyjść trzeba!


W ostatnim poście wspomniałem o depresji jesienniej oraz o tym, że nie można jej się poddać.

Więc postanowiłem wybrać się do swojego ukochanego lasu <3
Do miejsca gdzie mogę odpocząć i poczuć się swobodnie.

Mimo, że z początku przytłaczał mnie widok opadających liści, spacer dobrze mi zrobił, odpocząłem, zrelaksowałem się i odprężyłem.
Potwornie zmarzłem, ale nie żałuję ponieważ po powrocie do domu miałem świetny humor, świeże powietrze i szum drzew uspokoił mnie.


piątek, 11 listopada 2016

Depresja sezonowa...

Nadchodzi zima, robi się zimniej, ponuro, dni są coraz krótsze, natura zaczyna umierać, drzewa zrzucają liście a ludzie chodzą przygnębieni...


Wielu ludzi mówi, że dokucza im depresja sezonowa, dokuczają im: apatia, smutek, rozdrażnienie, brak energii, czarne myśli (nawet myśli samobójcze), niskie poczucie własnej wartości, utrata zainteresowania codziennymi sprawami, lęk przed myśleniem o przyszłości, brak koncentracji, zmiany apetytu, bóle lub zmęczenie mięśni.