piątek, 9 grudnia 2016

Cicho wszędzie, głucho wszędzie, gdzie jest Szatan?!

Czyżby koniec bloga?


Nie tym razem :)
Od dłuższego czasu moja aktywność na blogu była znikoma, nie odwiedzałem ani nawet nie próbowałem napisać choć kawałka postu.

Dlaczego?
Nagle straciłem wene, motywacje i chęci do pisania. Dopadła mnie dość mocna blokada twórcza, która pozbawiła mnie wszystkich pomysłów...

Tak jak wszystko  ma swój koniec tak blokada kiedyś musiała ustąpić, znowu zaczynam pisać, pomysły powróciły, tak samo jak chęci i motywacja, teraz wystarczy tylko zasiąść do komputera i przelewać myśli na elektroniczny papier!

Tak łatwo się mnie nie pozbędziecie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz