poniedziałek, 12 grudnia 2016

Nowy rok, nowa/y ja!

Postanowienia noworoczne...

Wszyscy je dobrze znamy, większość co roku wymyśla nowe, a część ponownie stawia sobie za cel zeszłoroczne postanowienia...

Tylko po co?
Zmiany nadchodzą przeważnie z czasem i same, wymuszone zmiany nigdy nie są dobre. Kiedy sami bądź ktoś nas zmusza do zmiany swojego postępowania, nawyków bądź poglądów rzadko wychodzi to nam na dobre.

"Nowy rok to dobra okazja by coś zrobić" -Błąd
Cały czas można zacząć robić coś nowego, nie potrzeba do tego specjalnej okazji jaką jest według przykładu nowy rok. Równie dobrze może to być środek lata. Zazwyczaj ludzie uważają, że coś nowego łatwiej im przyjdzie gdy postanowią to sobie to na nowy rok. Tylko zazwyczaj stawiają sobie za cel za dużo rzeczy na raz. 

Schudnąć, znaleźć lepszą prace, pójść na siłownie, wziąć się za siebie... 

Przez cały rok powinniśmy próbować czegoś nowego i rozwijać się bez względu na to czy to początek, środek czy koniec. 

Sam nigdy nie wymyśliłem sobie postanowienia noworocznego. Zawsze gdy do głowy przychodziła mi pomysł na zmianę swojego życia wprowadzałem ten pomysł w życie.
We wrześniu tego roku postanowiłem, że będę regularnie ćwiczyć i wciąż ćwiczę mimo, że posiadam (niestety) słomiany zapał.
W zeszłym roku postanowiłem, że będę robił wszystko by uszczęśliwiać innych i samemu być szczęśliwym. 

I jak jest teraz?
Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mam wspaniałych przyjaciół, których szczęście zawsze jest u mnie na pierwszym miejscu, cudowną Ukochaną, która jest moim oczkiem w głowie, kluczem do mojego serca, które dzięki niej zostało otwarte i do którego tylko ona ma dostęp.
Dążę do spełnienia swoich marzeń, rozwijam swoje zainteresowania i pasje.

Nie potrzebuje do tego żadnych okazji.
W każdej chwili mogę coś zacząć, skończyć, bądź rozwinąć.

Pamiętajcie, ZAWSZE jest dobra pora by coś zrobić/zmienić w swoim życiu!

1 komentarz:

  1. Postanowienia noworoczne są stałym elementem ludzkiej egzystencji, która z roku na rok coraz bardziej na to naciska - oczywiście do pewnego wieku, potem człowiek zdaje sobie sprawę z głupoty, nad którą tak długo siedział. Akurat wczoraj wieczorem myślałam nad swoim postanowieniem, jednak wybiłeś mi to z głowy.
    Jednak pamiętajmy, że ludzie lubią coś sobie zarzucać, pod przypływem ważnego/szeroko pojętego wydarzenia.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń